Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruiz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruiz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

stworzone dla seksu

   
Gdybyśmy mogli z wszechświata usunąć ludzi, zobaczylibyśmy, że wszystko - gwiazdy, księżyc, planety, zwierzęta - są doskonałe takie, jakie są. Życie nie potrzebuje ani uzasadnienia, ani wartościowania. Bez nas trwałoby nadal w takiej samej postaci. Gdybyśmy wprowadzili ludzi z powrotem, zabierając im jednak zdolność osądzania i wartościowania, odkrylibyśmy, że jesteśmy dokładnie tacy sami jak reszta natury. Nie jesteśmy dobrzy ani źli, prawidłowi czy nie. Po prostu jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.

    We wspólnym Śnie Planety mamy głęboką potrzebę uzasadniania i wartościowania dosłownie wszystkiego. Absolutnie każdą rzecz klasyfikujemy jako dobrą lub złą, słuszną lub niesłuszną, podczas gdy jest ona tylko tym, czym jest. Ludzie gromadzą mnóstwo wiedzy. Uczymy się tych wszystkich wierzeń, przekonań, morałów i zasad od naszej rodziny. społeczeństwa, religii. Większa część naszych zachowań i uczuć opiera się na tej właśnie wiedzy. Tworzymy anioły i demony, a seks staje się oczywiście największym demonem piekieł. Seks ukazuje się jako największy grzech ludzkości, podczas gdy ludzkie ciało zostało stworzone dla seksu.

D. M. Ruiz, Ścieżka miłości, s. 114.

czwartek, 2 sierpnia 2012

ścieżka miłości, ścieżka lęku

     
...Jeśli wiesz, czym jest miłość, a czym jest lęk, będziesz także wiedział, jak objaśniać swój sen innym. Jakość twego przekazu zależy od wyborów, jakich dokonujesz w każdym momencie życia, od tego, czy twoje emocje są skierowane na miłość, czy na lęk. Jeżeli zorientujesz się, że podążasz ścieżką lęku, świadomość ta pomoże ci skierować uwagę na ścieżkę miłości. Samo zrozumienie, gdzie jesteś, sama zmiana kierunku koncentracji myśli, zmieni wokół ciebie wszystko.

       Wreszcie, uświadomiwszy sobie, że nikt nie może sprawić, że będziesz szczęśliwy, ponieważ szczęście jest rezultatem miłości emanującej z ciebie, posiądziesz wiedzę o Sztuce Miłości i staniesz się Mistrzem, tak jak rozumieją to Toltekowie.
       Można bez końca mówić o miłości i napisać o niej tysiące książek, mimo to miłość dla każdego z nas będzie czymś innym, ponieważ musimy sami jej doświadczyć. Miłość to nie jest idea, pomysł, lecz działanie, czyn. Tylko "czynna" miłość daje szczęście. "Czynny" lęk daje wyłącznie cierpienie.

D. M. Ruiz, Ścieżka miłości, ss. 73-74.

niedziela, 29 lipca 2012

- zraniony umysł -


Żyjemy w nieustannym lęku, że ktoś nas zrani. Relacje międzyludzkie są tak bolesne emocjonalnie, że bez wyraźnej przyczyny dopada nas złość, zazdrość, zawiść, smutek. Przerażające jest nawet wypowiedzenie słów: "Kocham cię". Ale mimo że jest to straszne i bolesne, stale wchodzimy w emocjonalne interakcje, układy, tworzymy więzi, pobieramy się i mamy dzieci.

       Aby chronić swe emocjonalne skaleczenia i ze strachu, że ktoś nas dotknie, budujemy w swych umysłach coś niezwykle skomplikowanego: wielki system sprzeciwu i negacji. W ramach tego systemu stajemy się perfekcyjnymi kłamcami. Kłamiemy tak umiejętnie, że zaczynamy oszukiwać samych siebie i nawet głęboko wierzymy w swoje własne wymysły. Nawet nie zauważamy, że kłamiemy, a jeśli nawet o tym wiemy, chętnie usprawiedliwiamy i wybaczamy mijanie się z prawdą, byle tylko uniknąć bólu wywołanego otwartymi ranami.
(...)Kiedy uświadomimy sobie, że wszyscy wokół nas są zranieni, łatwo zrozumiemy, na czym polegają relacje międzyludzkie, które Toltekowie określają pojęciem "snu o piekle". Według Tolteków wszystko, co myślimy o sobie i wszystko, co wiemy o świecie, jest snem.
(...)Każdy z nas tworzy swój własny sen tylko dla siebie, ale poprzednie pokolenia stworzyły wielki zewnętrzny sen, sen ludzkiej społeczności. Zewnętrzny Sen, innymi słowy - Sen Planety - jest zbiorowym Snem miliardów śniących. Wielki Sen zawiera w sobie wszelkie zasady współżycia społecznego, wszelkie prawa, religie, kultury i sposoby bycia. Wszystkie te informacje, zgromadzone w naszym umyśle, przypominają tysiące głosów mówiących równocześnie.

Don Miguel Ruiz, Ścieżka miłości, ss. 22-24

piątek, 13 kwietnia 2012

Preludium do snu


    Cały nasz umysł - to mgła, którą Toltekowie nazywają
mitote. Umysł jest snem, gdzie tysiące ludzi mówią równocześnie, nie rozumiejąc się nawzajem. Tak niestety działa ludzki umysł. Jest nim albo w nim olbrzymie mitote, z powodu którego nie możesz zobaczyć, kim naprawdę jesteś. W Indiach mitote określa się terminem maja, co oznacza "iluzję". Jest to model wszystkiego, co składa się na pojęcie "Ja" albo "Kim jestem". Wszelkie przechowywane w głowie przekonania na temat siebie i świata, wszelkie idee, wprowadzone do naszej głowy niczym oprogramowanie do komputera, stanowią mitote. I przez tę mgłę nie możemy zobaczyć, kim naprawdę jesteśmy, nie możemy dostrzec, że nie jesteśmy wolni.
   Oto dlaczego ludzie opierają się życiu. Być żywym - to największa obawa, jaka dręczy ludzi. Śmierć wcale nie jest najwiekszym lękiem, jaki nas prześladuje. Największym lękiem jest podjęcie ryzyka, by żyć. I by wyrazić, kim naprawdę jesteśmy. Być sobą, to największy człowieczy lęk. Nauczyliśmy się żyć tak, aby sprostać cudzym wymaganiom. Nauczyliśmy się żyć zgodnie z poglądami innych ludzi z powodu lęku, że nas nie zaakceptują, że nie będziemy dla nich wystarczająco dobrzy.

Don Miguel Ruiz, Cztery Umowy, s. 30.